Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.
Ową najznamienitszą, jak sądzę, strofą wielkiej poezji mickiewiczowskiej pragnę rozpocząć. Niniejszym rozpoczynam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz